<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>artyzm &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/artyzm/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "artyzm"</description>
	<pubDate>Fri, 10 Oct 2008 21:06:15 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[Wielki artysta!]]></title>
<link>http://photomarcin.wordpress.com/?p=115</link>
<pubDate>Fri, 10 Oct 2008 20:20:28 +0000</pubDate>
<dc:creator>photomarcin</dc:creator>
<guid>http://photomarcin.pl.wordpress.com/2008/10/10/wielki-artysta/</guid>
<description><![CDATA[
Oto przed Państwem Wybitny Obraz Fotograficzny, zatytułowany &#8220;Kasza i Papierosy&#8221;.
Jes]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://photomarcin.files.wordpress.com/2008/10/20081010-dsc_8811malemalutkie.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-116" title="20081010-dsc_8811malemalutkie" src="http://photomarcin.wordpress.com/files/2008/10/20081010-dsc_8811malemalutkie.jpg" alt="" width="450" height="299" /></a></p>
<p>Oto przed Państwem Wybitny Obraz Fotograficzny, zatytułowany "Kasza i Papierosy".</p>
<p>Jest to dzieło jedyne w swoim rodzaju, ponadczasowe. Wspaniałości jego trudne są do opisania słowami zwykłego śmiertelnika.</p>
<p>Człowiek jest niczym, marnym pyłkiem, jeśli porówna się go do fenomenu tego arcydzieła.</p>
<p>Pomniejszy artysta filmowy, Dżim Dżarmusz , wykorzystał to dzieło jako inspirację do swojego, khem, przeboju, "Kawa i papierosy". Tak - Kawa. Nie kasza.</p>
<p>Czemu, spytacie pewnie!</p>
<p>Otóż, urzeczony Fotografią, której miniaturę widzicie powyżej, stwierdził, iż nie jest godzien cytować tego tytułu. Stąd właśnie kawa, zamiast kaszy.</p>
<p>Więcej arcydzieł i historii z nimi związanych już niedługo.</p>
<p>Marcin Ś., znany też jako Karl J.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Co tam panie w Internecie IX: od kina, przez sztukę, Rwandę do muzyki]]></title>
<link>http://kreweta.wordpress.com/?p=769</link>
<pubDate>Sat, 04 Oct 2008 14:33:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>Kreweta</dc:creator>
<guid>http://kreweta.pl.wordpress.com/2008/10/04/co-tam-panie-w-internecie-ix-od-kina-przez-sztuke-rwande-do-muzyki/</guid>
<description><![CDATA[Dzisiaj doładowałem sobie głowę blogami, na których ludzie piszą o wszystkim co tylko możliwe]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj doładowałem sobie głowę blogami, na których ludzie piszą o wszystkim co tylko możliwe. Poniżej jest wybór wpisów na blogach które uważam jak zawsze za ciekawe i jak widać już jeden albo nawet dwa blogi pojawił się drugi raz. Może niedługo dodam jakąś stałą kolumnę? Skoro już są blogi z powyżej 100 wpisami to znaczy że jest szansa że będzie to źródło ciekawych informacji np. z Rwandy!:</p>
<p><a href="http://byisk.wordpress.com/2008/10/03/obejrzane-filmy-eksperyment-filadelfia/">Opis filmu Eksperyment Filadelfia</a> (stare, dziwaczne, dobre kino)</p>
<p><a href="http://konradjestwrwandzie.wordpress.com/2008/10/04/sto-wpisow/">Podsumowanie 100 postów na blogu Konrada</a> (powiew świeżości z Rwandy, do poczytania)</p>
<p><a href="http://noktowizor.wordpress.com/2008/10/04/fotomanipulacje-2/">Manipulacja zdjęcia</a> (przykłady efektów Photoshopa na zdjęciach modelek)</p>
<p><a href="http://elcede.wordpress.com/2008/10/04/z-listu-do-hrabiny/">Kulinarny opis znanej potrawy</a> (ciekawy artystyczny opis)</p>
<p><a href="http://koreja.wordpress.com/2008/10/04/dzien-o-trzynastu-wpisach/">Koreja chwali się 13 wpisami w jeden dzień </a>(ciekawe, bo dzisiaj jest dzień maratonu Krewety i też chcę pobić rekord wpisów na jeden dzień)</p>
<p><a href="http://gegenjay.wordpress.com/2008/10/03/euro-leukoarajoza/">Bo lubię wpisy zaczynające się od ciekawych cytatów</a> (wpis zaczynający się od anegdoty Franklina o polityce i Rosji)</p>
<p><a href="http://ankrolikowska.wordpress.com/2008/10/03/pieprzoty/">Dziwna fotografia</a> (zdjęcie, klimatyczne, trochę straszne)</p>
<p><a href="http://przeboj.wordpress.com/2008/10/03/notowanie-nr-82-z-dnia-031008r/">Notowanie 82 toplisty </a>(wyjątkowa lista przebojów w Internecie)</p>
<p><a href="http://miesnataczka.wordpress.com/2008/10/03/muzyka-pierwszej-polowy-2008-roku/">Muzyka I połowy 2008</a> (wybór najlepszej muzyki w pierwszej części 2008)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Estetyka piksela]]></title>
<link>http://krotoszynski.wordpress.com/?p=215</link>
<pubDate>Sun, 15 Jun 2008 17:21:30 +0000</pubDate>
<dc:creator>Michał Krotoszyński</dc:creator>
<guid>http://krotoszynski.pl.wordpress.com/2008/06/15/estetyka-piksela/</guid>
<description><![CDATA[Tytuł: Dziewczyna z perłą
Tytuł oryginału: Girl With a Pearl Earring
Rok produkcji: 2003
Reżys]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><img class="alignleft" style="float:left;margin-left:10px;margin-right:10px;" src="http://krotoszynski.files.wordpress.com/2008/06/dziewczyna-z-perla.jpg" alt="" width="150" height="200" /><span style="color:#333333;"><em><strong>Tytuł: </strong>Dziewczyna z perłą<br />
<strong>Tytuł oryginału:</strong> Girl With a Pearl Earring<br />
<strong>Rok produkcji:</strong> 2003<br />
<strong>Reżyseria:</strong> Peter Webber<br />
<strong>Scenariusz: </strong>Tracy Chevalier , Olivia Hetreed<br />
<strong>Zdjęcia:</strong> Eduardo Serra<br />
<strong>Występują:</strong> Colin Firth, Scarlett Johansson, Tom Wilkinson, Judy Parfitt, Cillian Murphy, Essie Davis<br />
<strong>Czas trwania: </strong>95 minut</em></span></p>
<p style="text-align:justify;">Rozpocznijmy od Marii Thins. Gdy spytamy ją o zdanie, teściowa Jana Vermeera powie nam tak: "To wszystko jest malowane dla pieniędzy. Te obrazki, one nie znaczą nic." Tak usłyszymy, ale i pani Thins będzie sobie zdawała sprawę z fałszywości tej frazy; nie ma bowiem w "Dziewczynie z perłą", filmie Petera Webbera, zdania mniej prawdziwego. Nie ma większego błędu niż patrzeć na obraz lub film przez pryzmat ich sprzedaży. Tym, co się naprawdę liczy, jest estetyka plamki i piękno piksela.</p>
<p style="text-align:justify;">Ekranizacja powieści Tracy Chevalier jest dość swobodną wariacją na temat powstania jednego z najsłynniejszych europejskich obrazów - "Dziewczyny w perłowych kolczykach" holenderskiego malarza Jana Vermeera. Do dziś nie jest jasnym kogo sportretował niderlandzki mistrz detalu; mówi się o Marii, córce artysty, lecz teoria ta nie tłumaczy chyba subtelnego erotyzmu dzieła. Zmysłowość obrazu sugeruje głębszy i bardziej intymny związek; takie płótno zaś musi pobudzać wyobraźnię. Dla Tracy Chevalier i Petera Webbera historia obrazu to historia zderzenia dwóch światów: świata wrażliwej na sztukę służącej Griet (Scarlett Johansson) z nieprzystępną rzeczywistością bogatego mieszczaństwa. Służąc w domu Marii Thins (Judy Parfitt) i jej córki Katarzyny (Essie Davis), Griet, pracując ciężko na swe utrzymanie, ma jednocześnie okazję poznać świat sztuki; jej przewodnikiem jest Jan Vermeer (Colin Firth). Jej wyjątkowe relacje z malarzem z Delft nie pozostaną niezauważone; uczucie, które pojawia się między nimi, jest zaś tym głębsze, że ich szczególny związek od początku pozbawiony jest szans na przetrwanie.</p>
<p style="text-align:justify;"><img class="alignright" style="float:right;margin-left:5px;margin-right:5px;" src="http://krotoszynski.files.wordpress.com/2008/06/2498611.jpg" alt="" width="250" height="165" />Niech jednak nie boją się ci, którzy obawiają się taniego, hollywoodzkiego romansidła; w filmie tym wszystko jest bardziej stonowane, spokojniejsze, pozbawione kalifornijskiego przepychu. Griet ma przed sobą trudny wybór: spokojne życie oferuje jej Pieter (Cillian Murphy), opiekuńczy syn miejscowego rzeźnika  - z drugiej strony kusi ją perspektywa niedorzecznego romansu z żonatym Janem. To głębszy dylemat: to rozdarcie pomiędzy spokojnym, znanym od pokoleń życiem kupca - a romansem ze sztuką. Romansem (dla kobiety i dla służącej) skazanym z góry na smutny finał; kuszącym jednak odmiennością i nadzieją na głębsze życie.</p>
<p style="text-align:justify;">Wszystko to jednak, cała ta mnogość uczuć i tragiczność sytuacji, rozgrywa się gdzieś w głębi, pod powierzchnią codziennych zdarzeń. Wszystko jest tu subtelniejsze, pełne aluzji i drobnych alegorii. To nie przypadek: na tym właśnie polega duch obrazów Vermeera. Brak jest w nich miejsca na gwałtowne ruchy i gesty; takie zachowania byłyby nieprzyzwoite i nieestetyczne, skryte są więc pod płaszczyzną scen zwyczajowych. Wśród tych plamek plączą się jednak silne emocje, wyczuwalne pod warstwą barwnika. Całą tę metaforykę przyswaja i film, stając się ruchomą kontynuacją statycznych obrazów. Ta jedność z duchem Vermeera, to przepełnienie atmosferą jego dzieł - to jest filmu największa zaleta.</p>
<p style="text-align:justify;">Zgodność ta wyraża się także w dbałości o detale. Sceny w domu malarza oświetlane są z lewej strony, bo tak oświetlał swoje obrazy Holender. W domu artysty znajdziemy przedmioty znane z jego płócien, urzeka też piękno, estetyka i stosowność tych wnętrz. Są one rzeczywiste, ale też ładniejsze i bardziej zadbane. To drobne tylko upiększenie, widoczne i na obrazach; wiemy jednak, że ten świat spokoju jest nierzeczywisty, a i nieprawdziwy, gdy porównać go z gwarem i brudem ulicy. To także tłumaczy pragnienie Griet; wygładzony świat malarza nabiera dla niej cech arkadyjskich, choć od początku wiemy, że to tylko złudzenie.</p>
<p style="text-align:justify;">Żyjemy w czasach kina totalnego: film musi zachwycać dźwiękiem, obrazem, dialogiem i fabułą. "Dziewczyna z perłą" nie jest takim dziełem: to kontynuacja obrazu, koncentrująca się na warstwie wizualnej. Dialogów jest mało i większość filmu odbywa się w ciszy; jeden jedyny motyw muzyczny jest zaś tłem dla przewijających się scen z życia miasta. Film pozostawia nas więc sam na sam z czystym obrazem; to powrót do korzeni i do natury tej dziedziny sztuki. Gdy pozbawi się nas dźwięku, dialogów, tej całej narośli, to zostajemy sam na sam z samą istotą tego, czym jest film: uporządkowaną kolekcją obrazów. W filmie Webbera obrazy te cieszą na najbardziej podstawowy, pierwotny sposób: zachwycają swoim urzekającym, stonowanym pięknem. I dlatego warto ten film obejrzeć: mam wrażenie, że udało się w nim zawrzeć sztukę najpierwszą, podstawową i wyjściową; kto wie zaś czy w tej pierwotności nie leży też jej sedno. Pokazać piękno - to wartość sama w sobie.</p>
<p style="text-align:justify;">
<p style="text-align:center;"><img style="vertical-align:middle;margin-left:5px;margin-right:5px;" src="http://krotoszynski.files.wordpress.com/2008/06/249901.jpg" alt="" width="210" height="140" /> <img style="vertical-align:bottom;margin-left:5px;margin-right:5px;" src="http://krotoszynski.files.wordpress.com/2008/06/249941.jpg" alt="" width="210" height="140" /></p>
<p style="text-align:center;">
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[L.U.C &amp; RAH - "Homoxymoronomatura". O koncercie słów kilka...]]></title>
<link>http://stuq.wordpress.com/?p=85</link>
<pubDate>Sun, 18 May 2008 18:32:03 +0000</pubDate>
<dc:creator>stuQ</dc:creator>
<guid>http://stuq.pl.wordpress.com/2008/05/18/luc-rah-homoxymoronomatura-o-koncercie-slow-kilka/</guid>
<description><![CDATA[Artyści mieli do czynienia z sobą 2 lata temu, kiedy to wspólnymi siłami stworzyli kawałek „2]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Artyści mieli do czynienia z sobą 2 lata temu, kiedy to wspólnymi siłami stworzyli kawałek „2 pokoje”. Klimatyczny, niemalże hipnotyzujący utwór sprawił, że w głowach wielu fanów obu artystów przechodziły myśli, aby stworzyli razem coś więcej. No i stało się.<!--more--></p>
<p>Powstała "Homoxymoronomatura". Po dokładnym przesłuchaniu tej płyty masz dwie opcje: albo ją pokochasz, albo znienawidzisz. Nie ma nic pomiędzy. Słuchanie pojedynczych kawałków jest tak samo głupie, jak wybieranie jednego z rozdziałów książki, która tworzy spójną całość – rozdział może okazać się ciekawy, ale co z tego, jeśli nie wiesz, co było przed nim, a co będzie po nim?</p>
<p>Jestem w grupie osób, które tą płytę pokochały. Dla mnie jest to sztuka przez „duże S”. Arcydzieło. Coś, czego do tej pory w muzyce, której słucham nie było. Artyści ukazują człowieka, którego nazywają wirusem homo sapiens. Wirus ponad wszystko upodobał sobie hiperkonsumpcje, gromadzi i kupuje wszystko, co możliwe, niekoniecznie potrzebnego. Człowiek jest zagubiony. Telewizja, reklamy, omamiły go. Jak grzeczne dziecko słucha się rodziców, tak wirus robi to co każą mu media.</p>
<p>Płyta traktuje także o problemie negatywnego działania człowieka na środowisko. Ocieplający się klimat, dziura ozonowa, kwaśne deszcze, zaśmiecanie środowiska etc. Nasz bohater, wraz z innymi, swoim zachowaniem i swoimi czynami prowadzi do totalnej zagłady planety, na której żyje. Artyści określają to takimi słowami:</p>
<p>„globalny reset zbliża się do ziemii<br />
ostatnie dni na to by myślenie zmienić,<br />
globalny reset zbliża się do ziemii<br />
oni nadal ślepogłuchoniemii<br />
globalny reset zbliża się do ziemii,<br />
wtórna reakcja chemii”</p>
<p>Płyta jest klimatyczna, fragmentami mroczna, w tekstach da się wyczuć ironię, sarkazm. Osoby przyzwyczajone do stylu Luca nie zawiodą się i tym razem. Jego zabawa słowem, tworzenie neologizmów, akcentowanie słów są po prostu fantastyczne. Rahim natomiast rymuje w sposób, który u niego podoba mi się najbardziej, tzn. prosto, celnie i dosadnie.</p>
<p>Atutem płyty jest to, że słychać na niej żywe instrumenty. Skrzypce, trąbka, wiolonczela idealnie pasują do elektronicznych brzmień. Nadają smaczku, dzięki nimi melodia nabiera klimatu. Przysłowiową „kropkę nad i” stawiają piękne wokale Justyny Antoniak i Marii Peszek.</p>
<p>Homoxymoronomatura Live.</p>
<p>Luc i Rahim są chyba pierwszymi w Polsce artystami, którzy skonfrontowali muzykę hip-hopową, trip-hopową, jazzową ze spektaklem - teatralnym. Ich koncert miałem okazję zobaczyć dzięki nagraniu puszczonemu na Tvp Kultura. Wywarło to na mnie wielkie wrażenie.<br />
Artyści ubrani w białe kombinezony, dym, gra świateł, mim, który „robi za” bohatera płyty, zdjęcia i filmy pokazywane za pomocą projektora…<br />
To wszystko sprawia, że na ponad godzinę zapominasz o otaczającym Cię świecie. Jest tylko scena i Ty.</p>
<p>Zawsze powtarzałem, że słuchając muzyki wolę wersje koncertowe. Dlaczego? A może, dlatego, że jest ona „prawdziwsza”?. Chodzi mi o to, że podczas koncertu słychać prawdziwy głos wykonawcy, słychać to jak i kiedy oddycha, często też dodaje coś od siebie, wychodząc poza tekst piosenki…<br />
Nie lubię przekombinowanego komputerowo dźwięku, wycinaniu momentów, w którym się oddycha. Chce słyszeć człowieka, a nie robota…</p>
<p>20 kwietnia w katowickim Rondzie Sztuki miał miejsce koncert promujący Homoxymoronomature. Za namowami kolegi wybrałem się na niego.</p>
<p>Na rondzie byłem już 2 godziny przed rozpoczęciem koncertu…<br />
Wszystko się trochę opóźniło. Próba, wpuszczanie do środka, początek koncertu…<br />
Po wejściu do środka i usadowieniu się na krześle zauważyłem Luca. Stał pod sceną jak gdyby nigdy nic. Po chwili z pod sceny podszedł do barku po piwo. Rahima też po jakimś czasie zauważyłem. Bardzo mnie to zaskoczyło, że panowie bez żadnych oporów chodzili po pomieszczeniu. W ich zachowaniu nie dało wyczuć się żadnego gwiazdorstwa, żadnego podziału na – artysta – słuchacz. Ucieszyło mnie też to, że wśród ludzi, którzy przyszli na koncert nie było żadnych psycho fanów, albo niepełnosprytnych 15latków, którzy na samą myśl o członku byłej Paktofoniki dochodzą do orgazmu…<br />
Co jakiś czas kilku osobowe grupki nieśmiało podchodziły do Luca i Raha prosząc o autograf. Korzystając z okazji wymieniali przysłowiowe „2 słowa”.</p>
<p>Ja wraz z 2 kumplami także podszedłem do Luca, aby nam się podpisał. W trakcie podpisywania odpowiedział na kilka przygotowanych na szybko pytań.<br />
Między innymi zdradził nam swoją tajemnicę dotyczącą tworzenia tekstów. Otóż swoje teksty „bierze z łokcia”;). Był także zaskoczony faktem, że da dużo ludzi obejrzało w internecie fragment wywiadu, w którym przyznał się do tego, że podczas Fryderyków sprzedawał telefony komórkowe.</p>
<p>Długo wyczekiwany koncert zaczął się. Widownia liczyła około 100 osób – było kameralnie. Po kilku kawałkach zauważyłem, że tłum był dość sztywny. Myślałem, że będę jedynym „sztywniakiem” w całym gronie, a tu proszę. Ruszały się jednostki. Choć w trakcie wszyscy się rozkręcili. Oczywiście oprócz Luca i Raha nie zabrakło żywych instrumentów, mima no i pięknego wokalu w wykonaniu przeuroczej pani, która na koniec koncertu swoim głosem spowodowała, że męska częśc publiczności zauroczyła się w niej w jednym momencie…<br />
Dali z siebie wszystko. Luc powalał swoimi możliwościami wypowiadania słów. Nie zabrakło także freestyle’u Raha.</p>
<p>Moje słowa i tak nie opiszą tego, co tam się działo.<br />
To trzeba przeżyć samemu.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[jak poznać fotografa po ASP]]></title>
<link>http://zajebiscireporterzy.wordpress.com/?p=158</link>
<pubDate>Tue, 13 May 2008 19:47:10 +0000</pubDate>
<dc:creator>zajebiscireporterzy</dc:creator>
<guid>http://zajebiscireporterzy.pl.wordpress.com/2008/05/13/jak-poznac-fotografa-po-asp/</guid>
<description><![CDATA[Oto odpowiedź

fot. Adam Słomski
]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:center;">Oto odpowiedź</p>
<p style="text-align:center;"><img src="http://img141.imageshack.us/img141/3198/digmg7.jpg" alt="" /></p>
<p style="text-align:center;">fot. Adam Słomski</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Debiutancka Ballada o Donaldzie.]]></title>
<link>http://adfinem.wordpress.com/?p=5</link>
<pubDate>Sun, 27 Apr 2008 21:47:57 +0000</pubDate>
<dc:creator>dawiduu</dc:creator>
<guid>http://adfinem.pl.wordpress.com/2008/04/27/debiutancka-ballada-o-donaldzie/</guid>
<description><![CDATA[


Och Donaldzie tyś już od tygodnia pięćdziesiąt jeden wiosen masz
zatem godzien jest być dog]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">Och Donaldzie tyś już od tygodnia pięćdziesiąt jeden wiosen masz</p>
<p style="margin-bottom:0;">zatem godzien jest być dogłębnym westchnieniem, wielu pięknych persyflaż,</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">kochajmy, cieszmy i radujmy się, ten wzniosły nawyk nieustannie wpajałeś nam</p>
<p style="margin-bottom:0;">A Jarkowi - winniście czy nie - tak czy siak, jak najszybciej dokopiemy wam,</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">boś ty najlepszy, swego czasu druzgocący tryumf odniosłowszy nad małym Kaczyniakiem</p>
<p style="margin-bottom:0;">bo w sumie to nic dziwnego, jesteś przecie lepszym z kremem ciachem,</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">nadejszła wiec teraz twoja złota, wiekopomna era</p>
<p style="margin-bottom:0;">godnie dla wszystkich, piastować konstytucyjny urząd premiera,</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">nie martw się jednak Donald, ten trudny czas szybko przeminie</p>
<p style="margin-bottom:0;">i nikt później Cię w wyścigu na prezydenta, na pewno nie wyminie,</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">ale pamiętaj, niedawno śpiewałeś nam - że jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie</p>
<p style="margin-bottom:0;">a nie jak do tej pory, czyli w sumie amoralnie,</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">to był przecież kraj wibratorem i kajdankami płynącym</p>
<p style="margin-bottom:0;">a więc biedne społeczeństwo, wnet wybrało cię w trybie naglącym,</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">obiecałeś nam też - zasługujemy jak Irlandia na cud gospodarczy</p>
<p style="margin-bottom:0;">dlatego teraz rozumiem, po co tak twardo obstajesz w sprawie amerykańskiej tarczy,</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">acz nasz Donek to człowiek wszechstronny, na wszystko znajdujący czas,</p>
<p style="margin-bottom:0;">toż to wszyscy widzą, że ładnie piłkę podkopuje raz to raz,</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">dzięki temu ciekawscy dziennikarze, zważywszy i zmierzywszy Cię centymetrem,</p>
<p style="margin-bottom:0;">zdziwieni obliczyli, że wszystko jest w normie w twoim biometem</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">jednak dla Ciebie mimo wszystko, najważniejsza jest rodzinka</p>
<p style="margin-bottom:0;">trzeba przecież wieczorkiem z Małgonią, obowiązkowo napić się trochę czerwonego winka,</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">a, że Twoim pięknym oczkiem w Twej mądrej głowie</p>
<p style="margin-bottom:0;">jest powabna córka Kasia, to każdy bez wątpienia powie,</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">bowiem pamiętamy, że kiedyś zmobilizowałeś pół Platformy,</p>
<p style="margin-bottom:0;">aby Kasia hulając na parkiecie, wytańczyła choć 100% normy,</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">a na zakończenie z tego wszystkiego, wniosek prawdziwy jeden,</p>
<p style="margin-bottom:0;">tyś naszą ostoją, tyś nam zbawicielem.</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">_________________________________________________________________________</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">Przeczytaliście?</p>
<p style="margin-bottom:0;">Mam, nadzieję, że się podobało.</p>
<p style="margin-bottom:0;">Kiepska?</p>
<p style="margin-bottom:0;">Miejcie proszę na względzie ów fakt, że jest to mój artystyczny debiut:)</p>
<p style="margin-bottom:0;">Czekam również na komentarze.</p>
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">
<p style="margin-bottom:0;">
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jak zrobić artystyczne zdjęcie]]></title>
<link>http://marcinp.wordpress.com/2007/11/06/jak-zrobic-artystyczne-zdjecie/</link>
<pubDate>Tue, 06 Nov 2007 16:28:39 +0000</pubDate>
<dc:creator>Marcin P.</dc:creator>
<guid>http://marcinp.pl.wordpress.com/2007/11/06/jak-zrobic-artystyczne-zdjecie/</guid>
<description><![CDATA[Oto przepis:  
1. Wybór kierunku.
Poznawcy tematu utrzymują, że duże możliwości daje martwa na]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><font COLOR="#000000"><strong>Oto przepis: ;-)</strong></font></p>
<p><strong>1. Wybór kierunku.</strong><br />
Poznawcy tematu utrzymują, że duże możliwości daje martwa natura, a to dlatego, iż daje ona na pełną kontrolę nad tym, co znajdzie się w kadrze. Znawcy z kolei preferują portret, co niestety wiąże się z pewnym ryzykiem: model może być np. niefotogeniczny, lub co gorsza, awangardowa mimika czy takież światło może nasuwać skojarzenia, których autor fotografii artystycznej mógłby sobie nie życzyć...<!--more--><br />
Wyznawcy bez namysłu wybierają pejzaż - nic bowiem lepiej nie zaostrza zmysłu artystycznego niż samotne zmagania z siłami natury.</p>
<p><strong>2. Poszukiwanie pleneru.</strong><br />
Trzeba z całą stanowczością stwierdzić, iż dobry plener to plener przesycony duchem natury. Miasto z definicji nie spełnia wymagań: odrapane rudery, mroczne zaułki są zwyczajnie - antyestetyczne. Podobnie lustrzane mauzolea nowoczesnej architektury - zaklęcie ducha w obraz fotograficzny staje się niemożliwe.<br />
Zatem plener pozamiejski. Jadąc wybranym środkiem lokomocji rozglądajmy się za miejscem w miarę pustym: wyrazisty horyzont, mogą być pagórki (ale nie za wysokie). Dobre rezultaty daje np. świeżo zaorane pole, łąka, itp.<br />
Znalazłszy odpowiedni teren możemy przystąpić do punktu trzeciego.</p>
<p><strong>3. Wybór Motywu Przewodniego.</strong><br />
Dobre zdjęcie artystyczne powinno być wyposażone w Motyw Przewodni. Nawiązując do przykładu z pkt.2 mogłoby się wydawać, że dobrym tematem jest np. samotny traktor. Poważny błąd. Wpadamy bowiem w nurt fotografii socrealistycznej, który zupełnie wyszedł z użycia.<br />
Kandydatów na motyw powinniśmy szukać wśród samotnych drzew, ludzi idących w dal (jest to tzw. "sztafaż") a w szczególności innych wyrazistych obiektów (lub czasopisma).</p>
<p><strong>4. Kompozycja.</strong><br />
Dobry podręcznik powinien rozwiać wszelkie wątpliwości dot. kompozycji. Wprawdzie trójpodział i złoty podział preferuje artystów korzystających z kamer wielkoformatowych (na matówce można przepowadzić dokładne pomiary), to jednak i ci korzystający z aparatów małoobrazkowych nie są pozbawieni szans.<br />
Przed kadrowaniem najlepiej trochę potrenować: na kartce formatu A4 rysujemy cztery linie: dwie poziome, w 1/3 i 2/3 wysokiści i dwie pionowe: w 1/3 i 2/3 szerokości. Naroża Kwadratu Wewnętrznego (w skrócie KW) stanowią miejsca w których powinniśmy umieścić wybrany w pkt.3 motyw przewodni. Poziome linie wyznaczają miejsce horyzontu.<br />
Musimy wyobrazić sobie KW na matówce: przy odrobinie treningu, bez pomocy naszego arkusza A4 będziemy w stanie dobrze komponować (złoty podział jako znacznie kosztowniejszy wykracza poza ramy niniejszego opracowania).</p>
<p><strong>5. Rola mgły w fotografii artystycznej.</strong><br />
Mgła stanowi uznany element fotografii artystycznej. Jest to niestety bardzo kapryśny środek wyrazu - nie zawsze jest. Radykałowie rozwiązują problem rozrzucając w plenerze kilka świec dymnych, co jest jednak sposobem dyskusyjnym: kłęby tłustego dymu mogą pomóc (patrz pkt.6), lecz zazwyczaj efekty nie są najlepsze, ponieważ gotowa fotografia spotyka się z zarzutami, że jest "dziwna" (poza tym kadrowanie gdy ciałem targają ataki kaszlu jest znacznie utrudnione).<br />
Tak czy owak, jeżeli mamy do dyspozycji mgłę - wykorzystajmy ją. Dzięki niej zdjęcie zostanie wysycone tzw. "klimatem". Zarówno wśród poznawców, znawców jak i wyznawców toczą się ożywione polemiki dotyczące tego czym jest ów "klimat" (niestety i tym razem szczupłość niniejszego poradnika nie pozwala na pełniejsze rozwinięcie tematu).</p>
<p><strong>6. Nadawanie wyrazu.</strong><br />
Nowoczesny fotografik dysponuje bogatym arsenałem środków wyrazu.<br />
* Przyciemnienie zdjęcia powoduje wzmożenie klimatu. Im mocniejsze tym lepsze, z tym że należy zachować umiar: czarna płaszczyzna mogłaby wywołać podejrzenia, że fotografia przedstawia nie plener lecz coś zupełnie innego, o czym wolelibyśmy nie wspominać w towarzystwie.<br />
* Przyciemnienie naroży skupia rozbiegany wzrok Odbiorcy w KW (patrz pkt.4). Jest to bardzo istotne, ponieważ może się zdarzyć, że znaleziony w pkt.2 plener jest zbyt pusty i jako taki prowokuje ucieczkę wzroku.<br />
* Sepia wywołuje wrażenie, że zdjęcie jest stare. Stare zdjęcia są zazwyczaj odbierane lepiej niż nowe (warto o tym pamiętać).<br />
* Podobnie jest ze zwiększonym ziarnem, choć tutaj nie udało się jeszcze znależć wyraźnych zależności. Odważny artysta może zaryzykować, dobierajc odpowiednio ziarno do klimatu.</p>
<p>Oczywiście jako pewnik przyjmujemy, że tylko zdjęcia czarno białe (ang. B&#38;W) są warte wysiłku.</p>
<p>Udanych łowów!</p>
<p><font SIZE="1">*powyższy artykuł należy traktować z przymrużeniem oka ;-),<br />
tekst zapożyczony z archiwum grupy pl.rec.foto.cyfrowa</font></p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
