- tak… tak - Czyli możemy iść do domu, pospać trochę… [rozmarzył się Art] - Tak. [bezmyślnie przytaknął Kopi, po chwili następuje nagłe olśnienie] - Nie!!! Nie możemy iść!!! Musimy pokonać… więcej →
Shitwritersmemartin wrote 3 years ago: - tak… tak - Czyli możemy iść do domu, pospać trochę… [rozmarzył się Art] - Tak. [bezmyś … more →
memartin wrote 3 years ago: - Nie ma prasy. [cichutko, niepewnie potwierdza. Na telebimie napis PRASY-NIET!!!] - Ha ha ha ha [po … more →
memartin wrote 3 years ago: Papa: – Cambell najsłodszy, wiesz, co zrobię zaraz synku? [he he] Synek: nie papo Lecterze, ni … more →
memartin wrote 3 years ago: [konsternacja, cisza, nagle Alex zaczyna szaleć, zaczyna monolog, w tle można dać Symfonię Góreckieg … more →
memartin wrote 3 years ago: - jakie mamy hasło? - Co? - Hasło! Jakie mamy hasło? - Aaaa… hasło, czekaj niech spojrzę w not … more →
memartin wrote 3 years ago: - Martwisz mnie. - Ale nie o tym ja chciałem, wiesz ta dziewczyna z ławeczki… - Która, aha z d … more →
memartin wrote 3 years ago: - ty, ty go nie lubisz, prawda? - Kogo? Jula, tego błyskotliwego, przebojowego, przyjaznego w stosun … more →
memartin wrote 3 years ago: Pokój kreacji, małe dwa biurka, ogólny nieład, w kącie makieta stendu sklepowego, na ścianach plakat … more →
memartin wrote 3 years ago: Scena na małej przestrzeni biurowej, symboliczna scenografia ogranicza się do stołu konferencyjnego, … more →
memartin wrote 3 years ago: Pierwszy Kapitan: Skoro my tu wpieprzamy sałatkę z krewetek z sosem 1000 wysp, to kto, do cholery pi … more →
memartin wrote 3 years ago: Władimir Ivanovicz: Towariszcz Michaiłovicz, a szto my diełajem w kapitalistycznej, job twaja faszys … more →
memartin wrote 3 years ago: Pani: Kochanie, czy to tutaj umierają na ulicach, ci wspaniali ludzie walczący o prawo do tego by pa … more →
memartin wrote 3 years ago: [wejście ekanta można by poprzedzić jakimś efektem dźwiękowym, choć w sumie chyba żaden doń by nie p … more →