<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress.com" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>17415 &amp;laquo; WordPress.com Tag Feed</title>
	<link>http://wordpress.com/tag/17415/</link>
	<description>Feed of posts on WordPress.com tagged "17415"</description>
	<pubDate>Fri, 25 Jul 2008 19:56:42 +0000</pubDate>

	<generator>http://wordpress.com/tags/</generator>
	<language>en</language>

<item>
<title><![CDATA[The Autobiography of Benjamin Franklin]]></title>
<link>http://bgolda.wordpress.com/?p=483</link>
<pubDate>Thu, 24 Jul 2008 20:22:10 +0000</pubDate>
<dc:creator>bg</dc:creator>
<guid>http://bgolda.wordpress.com/?p=483</guid>
<description><![CDATA[Żywa, pozytywna książka o XVIII-wiecznym drukarzu, biznesmenie, mężu stanu, pisarzu, naukowcu, ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><a href="http://bgolda.wordpress.com/files/2008/07/franek.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-487" style="margin:20px 10px;" src="http://bgolda.wordpress.com/files/2008/07/franek.jpg" alt="" width="312" height="419" /></a>Żywa, pozytywna książka o XVIII-wiecznym drukarzu, biznesmenie, mężu stanu, pisarzu, naukowcu, filozofie. Niewiarygodne, jak jedna osoba potrafiła wiele zrobić dla całego kraju, pozostając przy tym jednostką skromną, niezblazowaną i aktywną publicznie do późnego wieku. Kierował firmami (pewne pomysły łapią się pod dzisiejszy marketing), działał w dyplomacji, zarządzał budową fortyfikacji, tworzył i modernizował różne organizacje, godził interesy różnych grup społecznych i religijnych, proponował wynalazki i koncepcje, z których kilka jest wykorzystywanych do dzisiaj. Jeśli facet coś mówił, to dobrym pomysłem było posłuchanie się jego rady.</p>
<p style="padding-left:30px;text-align:justify;"><em>But I ventur'd only to say, "To be sure, sir, if you arrive well before Duquesne, with these fine troops, so well provided with artillery, that place not yet compleatly fortified, and as we hear with no very strong garrison, can probably make but a short resistance. The only danger I apprehend of obstruction to your march is from ambuscades of Indians, who, by constant practice, are dexterous in laying and executing them; and the slender line, near four miles long, which your army must make, may expose it to be attack'd by surprise in its flanks, and to be cut like a thread into several pieces, which, from their distance, can not come up in time to support each other."</p>
<p style="padding-left:30px;">He smil'd at my ignorance, and reply'd, "These savages may, indeed, be a formidable enemy to your raw American militia, but upon the king's regular and disciplin'd troops, sir, it is impossible they should make any impression." I was conscious of an impropriety in my disputing with a military man in matters of his profession, and said no more.</p>
<p style="padding-left:30px;">The enemy, however, did not take the advantage of his army which I apprehended its long line of march expos'd it to, but let it advance without interruption till within nine miles of the place; and then, when more in a body (for it had just passed a river, where the front had halted till all were come over), and in a more open part of the woods than any it had pass'd, attack'd its advanced guard by a heavy fire from behind trees and bushes, which was the first intelligence the general had of an enemy's being near him. This guard being disordered, the general hurried the troops up to their assistance, which was done in great confusion, thro' waggons, baggage, and cattle; and presently the fire came upon their flank: the officers, being on horseback, were more easily distinguish'd, pick'd out as marks, and fell very fast; and the soldiers were crowded together in a huddle, having or hearing no orders, and standing to be shot at till two-thirds of them were killed; and then, being seiz'd with a panick, the whole fled with precipitation.</p>
<p></em>
</p>
<p style="text-align:justify;">Niesamowity talent, skromność i intelekt wylewają się z tej książki. Umysł badacza i humanisty w jednym, nastawiony na samodoskonalenie i służbę ludzkości. Pewne jego idee widać w relatywnie nowych metodach zarządzania czasem (strony o Getting Things Done czasem wspominają o jego systematycznych metodach).</p>
<p style="text-align:justify;">W skrócie - genialna autobiografia, śledząca ewolucję unikalnej postaci. Piękny styl, całkowicie zrozumiały, przynajmniej we współczesnych wydaniach książki. Tak mi się podobała w wersji audio (niezastąpione <a href="http://librivox.org/the-autobigraphy-of-benjamin-franklin-ed-by-frank-woodworth-pine/" target="_blank">Librivox</a>), że zakupiłem paperback (eBay, 1$ plus 6$ przesyłka, nie wykosztowałem się). Nie byłem świadomy, jak bardzo różnią się te dwa wydania - podział na rozdziały, różnice w tekście (włączenie pism z późniejszych okresów). Paperback zawiera kilka dodatkowych utworów - wszystkie bardzo świeże, często odkrywcze, często pełne ostrego poczucia humoru.</p>
<p style="padding-left:30px;text-align:justify;"><em>Because in every Animal that walks upright, the Deficiency of the Fluids that fill the Muscles appears first in the highest Part: The Face first grows lank and wrinkled; then the Neck; then the Breast and Arms; the lower Parts continuing to the last as plump as ever: So that covering all above with a Basket, and regarding only what is below the Girdle, it is impossible of two Women to know an old from a young one. And as in the dark all Cats are grey, the Pleasure of corporal Enjoyment with an old Woman is at least equal, and frequently superior, every Knack being by Practice capable of Improvement. </em></p>
<p style="text-align:justify;">Większość jego pism jest jednak poważniejsza ;)</p>
<ul>
<li><a href="http://en.wikipedia.org/wiki/The_Autobiography_of_Benjamin_Franklin" target="_blank">Wikipedia</a> (ang.)</li>
<li><a href="http://manybooks.net/titles/franklinben2020320203-8.html" target="_blank">Tekst</a> (ang.) - po prawej wybieramy format i "Download"</li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Vertigo (1958)]]></title>
<link>http://bgolda.wordpress.com/?p=474</link>
<pubDate>Thu, 24 Jul 2008 19:41:11 +0000</pubDate>
<dc:creator>bg</dc:creator>
<guid>http://bgolda.wordpress.com/?p=474</guid>
<description><![CDATA[
Bez wątpienia jest to jeden z najlepszych filmów, jakie w życiu widziałem. Dodatkowo, widziałe]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="size-full wp-image-475   alignleft" style="margin:20px 10px;" src="http://bgolda.wordpress.com/files/2008/07/ver.jpg" alt="" width="300" height="163" /></p>
<p>Bez wątpienia jest to jeden z najlepszych filmów, jakie w życiu widziałem. Dodatkowo, widziałem go poprzednio bardzo dawno temu. Chyba byłem tak mały, że niewiele zrozumiałem, ale paranoiczna atmosfera utkwiła gdzieś w podświadomości. Kilka scen mogło szokująco wpłynąć na to, jak postrzegam niektóre rzeczy.</p>
<p>Film to thriller Hitchcocka, opowiadający o dziwnym zachowaniu pewnej kobiety. Jej mąż zatrudnia swojego starego znajomego, żeby dowiedział się czegoś więcej; żona wydaje się wpadać w niezwykły trans, w którym wciela się w inną osobę. Fabuła to połączenie filmu detektywistycznego, romansu i psychologii. Skojarzyło mi się, że niektóre filmy Lyncha niesamowicie czerpią z "Vertigo" - zagadka, elementy rozwiązania, nagły zwrot koncepcji filmu, złamanie konwencji.</p>
<p>Szczególne wrażenie robi powtórzenie części akcji w zmienionej formie, wywołujące coś w stylu deja vu, kiedy zdarzenia toczą się nieco innym torem, ale straszny koniec musi się powtórzyć, musi nastąpić osaczenie i okrutna, niezasłużona kara.</p>
<p>Psychika głównego bohatera i to, jak kształtuje się jego uczucie do śledzonej kobiety jest sposobem zaczepienia doskonałych obserwacji o tym, jak postrzegamy inne osoby, jak często znamy tylko powierzchowność i jak nasze ograniczenia bezlitośnie mszczą się na nas.</p>
<p><a href="http://bgolda.wordpress.com/files/2008/07/hitchcock_vertigo_21.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-477" src="http://bgolda.wordpress.com/files/2008/07/hitchcock_vertigo_21.jpg" alt="" width="520" height="398" /></a></p>
<p>Wspaniała rola Jamesa Stewarta (momentami P. Brosnan go bardzo przypomina) i momentami lepsza Kim Novak - piękna i przekonująca. Hitchcock najwyraźniej preferował taki typ urody, podobne kobiety są bohaterkami wielu innych jego filmów. On sam nie był podobno zachwycony rolą Novak, dla mnie jest ona fenomenalna. Muszę przeczytać książkę - wywiad Truffaut z Hitchcockiem.</p>
<p>Technicznie film jest - dla mnie - również idealny. Słynne ujęcia i techniki (m. in. zmiana ogniskowej i odległości dla uzyskania efektu przytłoczenia), kopiowane już nieskończoną ilość razy. Nie da się tego dobrze sparodiować, bo parodia - pozbawiona geniuszu - będzie przygnębiająco niskiej jakości.</p>
<p>Polecam 1000 razy.</p>
<ul>
<li><a href="http://rogerebert.suntimes.com/apps/pbcs.dll/article?AID=/19961013/REVIEWS08/401010371/1023" target="_blank">Recenzja mistrza - Rogera Eberta </a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Psycho (1960)]]></title>
<link>http://bgolda.wordpress.com/?p=471</link>
<pubDate>Sun, 13 Jul 2008 20:55:59 +0000</pubDate>
<dc:creator>bg</dc:creator>
<guid>http://bgolda.wordpress.com/?p=471</guid>
<description><![CDATA[
&#8220;Psychoza&#8221; to świetny film Hitchcocka, nie zestarzał się (może z wyjątkiem dwóch ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://bgolda.wordpress.com/files/2008/07/psycho.jpg"><img class="size-full wp-image-472  alignleft" style="border:10px solid #000000;margin:20px 10px;" src="http://bgolda.wordpress.com/files/2008/07/psycho.jpg" alt="" width="123" height="204" /></a></p>
<p>"Psychoza" to świetny film Hitchcocka, nie zestarzał się (może z wyjątkiem dwóch scen). Z rzeczy tego reżysera, które dotychczas widziałem, większe wrażenie wywarło na mnie tylko "Vertigo", o którym niedługo.</p>
<p>Widać w "Psycho" mnóstwo nowatorskich elementów, powtarzanych w nieskończoność aż do dzisiaj przez kolejne pokolenia twórców filmów. Niektóre zabiegi zupełnie nowatorskie (drastyczna zmiana głównego bohatera), nieśmiertelne i mocne ujęcia - fantastyczna inspiracja dla filmów i gier komputerowych. Psychika właściciela hotelu wydała mi się potraktowana w trochę zbyt prosty sposób, ale tłumaczę sobie, że 50 lat temu było to i tak sporo. Końcowe wyjaśnienia żenujące, ale przedostatnia scena (z "przebłyskiem" czaszki spod twarzy zabójcy) je rekompensuje.</p>
<p>Surowe zdjęcia, elementy <em>exploitation movie</em>,  dobra gra aktorska. Role Janet Leigh i Anthony'ego Perkinsa po prostu błyszczą. Ona - po złej decyzji życiowej, w trakcie "odkręcania" tego, co nabroiła. On - najwyraźniej pod silnym wpływem matki, samotny, ze swoim ekscentycznym hobby (taksydermia, fuj). Czy ich związek jest skazany na niepowodzenie? Muahaahaha.</p>
<ul>
<li><a href="http://rogerebert.suntimes.com/apps/pbcs.dll/article?AID=/19981206/REVIEWS08/401010353/1023" target="_blank">Roger Ebert - recenzja </a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nellie Bly: "Around the World in Seventy-Two Days"]]></title>
<link>http://bgolda.wordpress.com/?p=468</link>
<pubDate>Sun, 13 Jul 2008 20:31:32 +0000</pubDate>
<dc:creator>bg</dc:creator>
<guid>http://bgolda.wordpress.com/?p=468</guid>
<description><![CDATA[Elizabeth Jane Cochran (posługująca się pseudonimem Nellie Bly) była bardzo ciekawą osobą - po]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://bgolda.files.wordpress.com/2008/07/bly.jpeg"><img class="size-full wp-image-469  alignleft" style="margin:10px;" src="http://bgolda.wordpress.com/files/2008/07/bly.jpeg" alt="" width="245" height="450" /></a>Elizabeth Jane Cochran (posługująca się pseudonimem Nellie Bly) była bardzo ciekawą osobą - pod koniec dziewiętnastego wieku stosowała z dużym powodzeniem metody dziennikarstwa śledczego. Jej chyba najbardziej znana "akcja" to obnażenie skandalicznych warunków w szpitalach psychiatrycznych poprzez podanie się za osobę chorą psychicznie i ujawnienie fatalnych i zupełnie niemedycznych metod. Przypadek ten opisała w świetnym "Ten Days in a Madhouse". Wydawało mi się, że napisałem tego recenzję, a tu nie mogę znaleźć - mogło mi się więc wydawać. Polecam, temat poważny, ale potraktowany z "lekkością pióra". Szokujące, mocne, niesamowicie oddające realia epoki.</p>
<p>Inne sprawy to "infiltracja" środowiska służących i pracownic fizycznych - można dotrzeć przez jeden z linków poniżej. Opisuję i podaję linki do oryginalnych wersji utworów.</p>
<p>Z jej książek wyłania się obraz osoby o silnym charakterze, serdecznej, kochającej ludzi i doskonale nawiązującej kontakty. Pozornie naiwna, ale faktycznie raczej nie potrafiąca się zbyt długo martwić. Swobodnie przechodzi od opisów drastycznych do radosnych.  Bardzo odporna psychicznie.</p>
<p>"Around the World in Seventy-Two Days" jest opisem (bijącej ówczesny rekord) podróży, naśladującej bohaterów znanej powieści Verne'a - z którym autorka zresztą się spotyka na początku książki. Opisem trasy, krajów, zwyczajów i kontaktów z ludźmi roku 1889. Niektóre epizody są banalne, niektóre niesamowicie zapadają w pamięci. Takie są relacje z Chin i Japonii. Chiny autorka nazywa najokropniejszym ze wszystkich odwiedzonych, pełnym zaniedbanych i gburowatych ludzi krajem, opisuje publiczne egzekucje i metody tortur. Japonia jest dla niej najpiękniejszym (z wyjątkiem oczywiście własnego kraju, he he) miejscem. Ludzie tam są szlachetni, pięknie ubrani a ich mądrość (np. przejmowanie najbardziej pożytecznych elementów z innych kultur) - wzorcowa.</p>
<p>Pełno w książce fragmentów nieco naiwnych i rażących słabym humorem. Ludzie w XIX w. nie potrzebowali tak wysublimowanych środków, jak w XXI. Jednak jest trochę dobrych żartów, a całość pozostawiła na mnie bardzo miłe wrażenie.</p>
<p style="padding-left:30px;"><em>One place, where a large crowd greeted me, a man on the limits of it yelled:</em></p>
<p><em> </em></p>
<p style="padding-left:30px;"><em>"Did you ride on an elephant, Nellie?" and when I said I had not, he dropped his head and went away.</em></p>
<p>Jedną z myśli po lekturze był podziw dla stanu transportu w XIX wieku, nie dysponującego jeszcze samolotami, ale pozwalającego na dość wygodne, względnie punktualne i nawet dostępne finansowo (według końcowych wyliczeń) dla osoby z "klasy średniej" poruszanie się <em>around the world</em>.</p>
<ul>
<li><a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Nellie_Bly" target="_blank">Wikipedia (ang.) - Nellie Bly</a></li>
<li><a href="http://librivox.org/newcatalog/search.php?title=&#38;author=Nellie+Bly&#38;action=Search" target="_blank">Librivox - audiobooki (ang.) autorstwa Nellie Bly</a></li>
<li>Bardziej znane teksty autorki: <a href="http://digital.library.upenn.edu/women/bly/madhouse/madhouse.html" target="_blank">1</a> oraz <a href="http://digital.library.upenn.edu/women/bly/world/world.html" target="_blank">2</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Morrissey]]></title>
<link>http://bgolda.wordpress.com/?p=467</link>
<pubDate>Sat, 12 Jul 2008 11:44:22 +0000</pubDate>
<dc:creator>bg</dc:creator>
<guid>http://bgolda.wordpress.com/?p=467</guid>
<description><![CDATA[


]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/PR5LS_LAnWw'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/PR5LS_LAnWw&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/Nxr8ELV8p-Y'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/Nxr8ELV8p-Y&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/_meVow91FS8'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/_meVow91FS8&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Notorious (1946)]]></title>
<link>http://bgolda.wordpress.com/?p=465</link>
<pubDate>Sun, 06 Jul 2008 17:27:41 +0000</pubDate>
<dc:creator>bg</dc:creator>
<guid>http://bgolda.wordpress.com/?p=465</guid>
<description><![CDATA[Obejrzałem kilka filmów Hitchcocka, mam zamiar opisać pokrótce wrażenia.
&#8220;Notorious]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><img class="alignleft size-full wp-image-466" style="margin:10px 20px;" src="http://bgolda.wordpress.com/files/2008/07/noto.jpg" alt="" width="266" height="410" />Obejrzałem kilka filmów Hitchcocka, mam zamiar opisać pokrótce wrażenia.</p>
<p style="padding-left:120px;text-align:justify;">"Notorious" ("Osławiona") jest najstarszym filmem tego reżysera, który widziałem. Wiem, że dorobek Hitchcocka sięga okresu kina niemego, może kiedyś dojdę też do tego etapu.</p>
<p style="text-align:justify;">Film można spokojnie określić jako thriller psychologiczny. Nie jestem zakochanym w filmie "Casablanca" fanem Ingrid Bergman (ze wszystkich ostatnio pochłoniętych Hitchcocków największe wrażenia wywarła na mnie Kim Novak w "Vertigo" - muszę się zebrać w sobie, żeby ładnie to opisać), ale bardzo bohaterkę gra, maskującą piękny charakter pozorami dekadencji, zdolną do szokujących poświęceń dla wyższych idei. Zwerbowana do szpiegowania spiskujących przeciwko USA nazistów, zostaje wepchnięta w związek i małżeństwo z członkiem tej organizacji. Jest jednak zakochana w cynicznym, obojętnym i zaangażowanym w wymagającą dystansu policyjną pracę Carym Grancie. Walczy z pragnieniem wyjawienia mu swoich uczuć (facet ma o niej nienajlepszą opinię, ale sam zachowuje się dość podle). Rzeczy nie są proste, a będą się komplikować.</p>
<p style="text-align:justify;">Świetna fabuła, dopracowane zdjęcia ("odwrócona" scena przebudzenia), po których znać autora "Psychozy". Plus bardzo dobra gra aktorów. Ogląda się dobrze, nie czuć szczególnie, żeby wiek filmu obniżał jego wiarygodność. Pewne podobieństwa do dużo późniejszego "Vertigo" - kontrast między tym, jak widzimy (lub "tworzymy") drugą osobę, a tym, jaka ona jest naprawdę. Mocna rzecz.</p>
<ul>
<li><a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Notorious_(1946_film)" target="_blank">Wikipedia (ang.) - "Notorious"</a></li>
<li><a href="http://rogerebert.suntimes.com/apps/pbcs.dll/article?AID=/19970817/REVIEWS08/40802008/1023" target="_blank">Recenzja Rogera Eberta</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Kapuśniaczek (1981)]]></title>
<link>http://bgolda.wordpress.com/?p=454</link>
<pubDate>Sat, 28 Jun 2008 14:02:37 +0000</pubDate>
<dc:creator>bg</dc:creator>
<guid>http://bgolda.wordpress.com/?p=454</guid>
<description><![CDATA[Nie jestem wielkim fanem Louisa de Funès, filmy z nim kojarzę jako sympatyczne, pozytywne komedie ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://bgolda.files.wordpress.com/2008/06/kap.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-455" style="margin:10px 20px;" src="http://bgolda.wordpress.com/files/2008/06/kap.jpg" alt="" width="150" height="200" /></a>Nie jestem wielkim fanem Louisa de Funès, filmy z nim kojarzę jako sympatyczne, pozytywne komedie o żandarmach, rabinach, producentach żywności  i zgorzkniałych ojcach uciekających z domu dziewcząt. Sympatyczne, ale podobne i nie wzbudzające we mnie większych refleksji. Zapominam, o co chodziło w tych filmach. "Kapuśniaczek" wydaje mi się inny. To częściowo, jak to się brzydko mówi, afirmacja życia. Zachęta do drobnych i nieskomplikowanych przyjemności - do rozmowy ze znajomymi, do Walnięcia Sobie Lufy czy podelektowania się tytułową zupą. Ale też gorzka satyra na społeczeństwo, w którym starszy człowiek nie potrafi się znaleźć, a otoczenie usiłuje go do końca wykorzystać, pod pozorem wyższej konieczności. Jedna z mocniejszych scen to dwóch starszych bohaterów, siedzących na ławeczce przed otoczoną ogrodzeniem posesją. Za ogrodzeniem jest wesołe miasteczko, a tłum rozbawionych ludzi rzuca starszym panom orzeszki. Może orzeszki i są dobre, ale sytuacja przygnębiająca...</p>
<p>Bardzo ładny, mądry film.</p>
<ul>
<li><a href="http://www.filmweb.pl/f30792/Kapu%C5%9Bniaczek,1981" target="_blank">Filmweb</a> - strona filmu</li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[The Smiths]]></title>
<link>http://bgolda.wordpress.com/?p=452</link>
<pubDate>Sun, 22 Jun 2008 17:04:14 +0000</pubDate>
<dc:creator>bg</dc:creator>
<guid>http://bgolda.wordpress.com/?p=452</guid>
<description><![CDATA[



Fani w muzycznej ekstazie nie dadzą chłopakowi pośpiewać&#8230;

Sweetness, sweetness&#8230;]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/S9vn-Na4_eU'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/S9vn-Na4_eU&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/y_T1NE4Q2BI'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/y_T1NE4Q2BI&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/XPWhNCwW18E'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/XPWhNCwW18E&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/Igg_2ZqyMzQ'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/Igg_2ZqyMzQ&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span><br />
Fani w muzycznej ekstazie nie dadzą chłopakowi pośpiewać...<br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/U0nlThn3qIY'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/U0nlThn3qIY&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span><br />
Sweetness, sweetness...</p>
<p>Bigmouth, la ... bigmouth, la ...<br />
Bigmouth strikes again<br />
And I've got no right to take my place<br />
With the Human race </p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[The Sisters of Mercy]]></title>
<link>http://bgolda.wordpress.com/?p=451</link>
<pubDate>Sun, 22 Jun 2008 16:48:29 +0000</pubDate>
<dc:creator>bg</dc:creator>
<guid>http://bgolda.wordpress.com/?p=451</guid>
<description><![CDATA[Taki fajny zespół. Pretensjonalność na poziomie średnio - wyższym, muzyka nieco histeryczna]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Taki fajny zespół. Pretensjonalność na poziomie średnio - wyższym, muzyka nieco histeryczna... Lubię bardzo!!</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/1yAD3_DXN6E'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/1yAD3_DXN6E&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/rQaNPjFw2nI'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/rQaNPjFw2nI&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/xOcbv8lkFQk'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/xOcbv8lkFQk&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/boinZ5BIlkw'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/boinZ5BIlkw&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/BGtNeeLabJg'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/BGtNeeLabJg&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/nHl09zyrnZo'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/nHl09zyrnZo&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Muchy]]></title>
<link>http://bgolda.wordpress.com/?p=450</link>
<pubDate>Thu, 19 Jun 2008 10:27:19 +0000</pubDate>
<dc:creator>bg</dc:creator>
<guid>http://bgolda.wordpress.com/?p=450</guid>
<description><![CDATA[&#8220;Muchy&#8221; to zespół, który ładnie sobie gra. Słyszałem tylko kilka piosenek. Trochę]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>"Muchy" to zespół, który ładnie sobie gra. Słyszałem tylko kilka piosenek. Trochę dobrych postpunkowych wpływów, m. in. The Smiths i The Cure, czyli podstawy mają prawidłowe... Dobra wiadomość - mp3-ki można sobie kulturalnie i legalnie ściągnąć ze strony <a href="http://www.lastfm.pl/music/Muchy">Last.fm - Muchy</a>. Utwory "Half of That" i "Jane Fonda" są porządne, nie zaszkodzi posłuchać.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Altan Urag]]></title>
<link>http://bgolda.wordpress.com/?p=449</link>
<pubDate>Thu, 19 Jun 2008 10:11:58 +0000</pubDate>
<dc:creator>bg</dc:creator>
<guid>http://bgolda.wordpress.com/?p=449</guid>
<description><![CDATA[Altan Urag to zespół z Mongolii, momentami bardzo dobry. Muzyka ludowa zahaczająca o klimaty fin]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Altan Urag to zespół z Mongolii, momentami bardzo dobry. Muzyka ludowa zahaczająca o klimaty finów z Apocalyptica. Proszę bardzo, jadą ładnie:</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/0SQ9bp09s_w'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/0SQ9bp09s_w&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<ul>
<li>MySpace - <a href="MySpace - Altan Urag" target="_blank">Altan Urag</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Coma]]></title>
<link>http://bgolda.wordpress.com/?p=447</link>
<pubDate>Thu, 19 Jun 2008 09:55:59 +0000</pubDate>
<dc:creator>bg</dc:creator>
<guid>http://bgolda.wordpress.com/?p=447</guid>
<description><![CDATA[Chłopaki grają ładnego rocka z elementami metalu, nic awangardowego. Mimo wszystko, z przekonanie]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Chłopaki grają ładnego rocka z elementami metalu, nic awangardowego. Mimo wszystko, z przekonaniem. Teksty nie są najlepszą możliwą poezją, ale uzyskany sentymetalny klimat czasem mi odpowiada. Nieco pachnie metalem z lat 80-tych. Normalne piosenki, żadna konfekcja - nieskomplikowane, momentami świeże. Fajnie, że grają.</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/B8yz5la6PG4'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/B8yz5la6PG4&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span><br />
<span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/mj3K3wXcWl4'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/mj3K3wXcWl4&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<ul>
<li><a href="http://coma.art.pl/" target="_blank">Strona zespołu Coma</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Jak działa jamniczek (1971)]]></title>
<link>http://bgolda.wordpress.com/?p=445</link>
<pubDate>Thu, 19 Jun 2008 09:32:07 +0000</pubDate>
<dc:creator>bg</dc:creator>
<guid>http://bgolda.wordpress.com/?p=445</guid>
<description><![CDATA[Awangardowy film animowany, niepokojący a równocześnie zabawny i odkrywczy. Osiem minut. Taki]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Awangardowy film animowany, niepokojący a równocześnie zabawny i odkrywczy. Osiem minut. Taki... hm... ekologiczny dadaizm... Autor (Józef Antoniszczak) tworzył filmy bezpośrednio na kliszy, darowując sobie użycie drogich obiektywów, zabawę w wymyślne ujęcia, męczenie się z aktorami itp. Wyrazisty styl, przekaz bardzo porządny. Uwaga, tylko dla osób odpornych.</p>
<p><span style='text-align:center; display: block;'><object width='425' height='350'><param name='movie' value='http://www.youtube.com/v/4oNHmEwZQ-o'></param><param name='wmode' value='transparent'></param><embed src='http://www.youtube.com/v/4oNHmEwZQ-o&rel=0' type='application/x-shockwave-flash' wmode='transparent' width='425' height='350'></embed></object></span></p>
<ul>
<li>Filmweb - <a href="http://www.filmweb.pl/f133046/Jak+dzia%C5%82a+jamniczek,1971" target="_blank">strona filmu</a></li>
<li>Artykuł o Autorze filmu na culture.pl - <a href="http://www.culture.pl/pl/culture/artykuly/os_antonisz_julian_jozef" target="_blank">tu</a></li>
<li><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Julian_Antonisz" target="_blank">Wikipedia</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[8 1/2 (1963)]]></title>
<link>http://bgolda.wordpress.com/?p=443</link>
<pubDate>Sun, 15 Jun 2008 16:03:21 +0000</pubDate>
<dc:creator>bg</dc:creator>
<guid>http://bgolda.wordpress.com/?p=443</guid>
<description><![CDATA[Nie mogę powiedzieć, żeby &#8220;8 i pół&#8221; Felliniego mną wstrząsnęło. Dobry film, ale]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://bgolda.files.wordpress.com/2008/06/85.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-444" style="float:left;margin:10px 20px;" src="http://bgolda.wordpress.com/files/2008/06/85.jpg" alt="" width="273" height="390" /></a>Nie mogę powiedzieć, żeby "8 i pół" Felliniego mną wstrząsnęło. Dobry film, ale żeby od razu jeden z najlepszych w historii kina... no, nie wiem. Mocniej odczuwam filmy o niemocy twórczej, autorstwa Woody Allena. Czując jednak nagły przypływ natchnienia, postanowiłem napisać scenariusz krótkiego filmu, dokonać nieuprawnionej i kalekiej trawestacji dzieła Felliniego, oczywiście z pełnym szacunkiem. Przepraszam z góry za ewentualną grafomanię, ale nie mogłem się powstrzymać.</p>
<h3>"Jeden i pół"</h3>
<p><em>film jest czarno - biały.</p>
<p>osoby:Muido (reżyser), Krytyk - krytyk filmowy, Chudy magik, dziennikarze</p>
<p></em><em>/panorama kawałka łąki, w trakcie jej trwania widzimy Muido - siedzi na leżaku, trzymając kubek z wodą, jakby przed chwilą ktoś mu go podał. po chwili zaczyna powoli pić. jeszcze przez chwilę oglądamy łąkę. w tle Wagner.</em></p>
<p><em>/oparty o drzewo, Muido rozmawia przez komórkę</em><br />
- tak, agencja? potrzebuję do filmu kilku specyficznych aktorów... chudego magika, otyłą damę w czerni, irytującego krytyka filmowego, kilka kobiet o południowej urodzie... mam w głowie świetną scenę z haremem... no, najlepiej niedrogo...</p>
<p><em>/M z łopatą na środku trawnika mówi do kamery, obok wbity palik</em><br />
- mój zespół buduje rusztowanie, na którym oprzemy wyrzutnię rakiety; scena będzie miała duży rozmach, chcemy przyciągnąć widzów... elementy science fiction... jako scenarzysta i reżyser równocześnie... nie jestem do końca pewien tej sceny z rakietą, ale robotnicy byli za pół ceny... niektórzy stepują... myślałem o umieszczeniu w scenie z rakietą stepującego Freda Astaire... hm... dobra, do roboty... rakieta ma dojechać za tydzień...<br />
<em>/próbuje wbić łopatę w ziemię, nie idzie mu, ziemia jest za twarda</em><br />
- same problemy! porca miseria!</p>
<p><em>/oparty o drzewo, M rozmawia przez komórkę</em><br />
- nie kochanie, nie ma tu żadnych kobiet, tylko ekipa<br />
<em>/ kamerzysta obraca się wokoło M, dokoła nie ma kompletnie nikogo</em><br />
- fantastyczna okolica.... przyjedziesz?... oczywiście, że chcę!... aaa, delegacja... i głowa cię boli... no, to nie przyjeżdżaj....</p>
<p><em>/trawnik na tle drzew. M mówi do kamery, gestykulując</em><br />
- końcowe ujęcia to afirmacja życia! mnóstwo aktorów schodzi z wysokich schodów, scena istnie patiomkinowska, tylko... (myśli) tak na odwrót jakby... i wszędzie pełno klaunów (wyjmuje czerwony nos z kieszeni i zakłada sobie), grają na trąbkach, bębnach i tych... no, jak się to nazywa...<br />
(wykonuje ruchy rękoma, jakby grał na akordeonie, coraz bardziej zapala się do swojego pomysłu)... wszyscy tańczą, przekazując uniwersalną prawdę o dynamice mas ludzkich, o ruchu, o radości i ulotności chwili!</p>
<p><em>/pod drzewem, M rozmawia przez komórkę (już bez nosa klauna)</em><br />
- biuro kardynała? no tak, dzwoniłem wcześniej, chciałem porozmawiać z jego eminencją, jako reżyser, przedstawiciel świata filmu, pragnący duchowego przewodnictwa... najchętniej w łaźni... halo! halo!<br />
<em>/chwilę rozmyśla, dzwoni gdzieś</em><br />
- agencja? nazywam się Muido... tak, zamawiałem tych aktorów... jak to grypa? ale krytyk dojedzie? świetnie.. aaa, promocja na dziennikarzy? tak, wezmę kilku...</p>
<p><em>/inny trawnik, na składanym krzesełku siedzi Krytyk, obok składany stolik, na nim obrus i wazonik z kwiatkiem. M kuca obok stolika, patrzy w górę na K</em><br />
K: - posłuchaj, Muido... twoja koncepcja jest z gruntu fałszywa... mylisz cytat z parodią, nie potrafisz właściwie stworzyć nic nowego... miotasz się między sentymentalizmem a chybionym postmodernizmem, bez umiejętności, bez pomysłu... ten film to żałosna próba wykonania dowolnego utworu, byleby tylko spełniał on twoje bezwartościowe założenia formalne... maskujące kompletny brak własnej idei...<br />
<em>/M wyjmuje z kieszeni scyzoryk, sprawdza czy jest ostry, dziabie ziemię i mierzy wzrokiem krytyka. w końcu chowa scyzoryk</em><br />
M: - nie dojechała piękna dziewczyna, chciałem, żeby uśmiechała się do mnie, cała w bieli, urocza, magiczna...<br />
K: - strasznie pretensjonalne... według mnie to, czego potrzebujesz, to umiarkowana nagość, odrobina poetyki snu, żeby nie powiedzieć, realizmu magicznego... hm... to też ograne... ale przede wszystkim - odpowiednia scenografia... ja wiem, może uzdrowisko? albo supermarket... coś, co przyciągnie widza...<br />
M: - myślałem, że łąka... drzewa... to bardzo metafizyczne otoczenie... natura. prawda. niewinność. a równocześnie brutalizm życia... obraz przemawia bezpośrednio - weźmy takiego Roberta Flaherty'ego... a nagość... koleżanki nie chciały się rozbierać... początkujący reżyser... prosiły mnie o portfolio...<br />
K: - rozumiem. oczywiście. no, trudno, musisz sobie radzić sam - na mnie już czas. zresztą, nadchodzą dziennikarze, masz konferencję prasową <em>(wychodzi)<br />
/ M próbuje wejść pod stolik, stolik się przewraca, spada wazonik<br />
/ przychodzi Chudy magik i zakłada sobie nos klauna<br />
/ M ucieka przed dziennikarzami<br />
/ Chudy magik zaczyna powoli tańczyć</em></p>
<p><strong>koniec.</strong></p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Siódma Pieczęć / Det Sjunde inseglet (1957)]]></title>
<link>http://bgolda.wordpress.com/?p=441</link>
<pubDate>Tue, 10 Jun 2008 17:53:50 +0000</pubDate>
<dc:creator>bg</dc:creator>
<guid>http://bgolda.wordpress.com/?p=441</guid>
<description><![CDATA[Kompletnie nie czuję się kompetentny, żeby oceniać film Bergmana, ale to zrobię, gdyż/poniewa]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-442" style="float:left;margin:10px 20px;" src="http://bgolda.wordpress.com/files/2008/06/bilde.jpeg" alt="" width="200" height="139" />Kompletnie nie czuję się kompetentny, żeby oceniać film Bergmana, ale to zrobię, gdyż/ponieważ obejrzałem go wczoraj. Kiedyś  widziałem, ale jakieś 20 lat temu chyba nie byłem na to przygotowany, teraz seans poszedł lepiej. Myślałem, że to coś nudnego, jakieś smętne wynurzenia i niezrozumiałe aluzje. Nie jest nudny ani smętny, prezentuje nawet jakieś poczucie humoru. Niezrozumiałem aluzje  występują gęsto. W formie surowy, pewno dziś kilku studentów z kamerami cyfrowymi mogłoby w okolicach jakiegoś skansenu mieć warunki do stworzenia filmu podobnego <em>technicznie</em>. Treściowo - nie ma bata.</p>
<p>"Siódma pieczęć" jest o życiu, wierze, miłości i śmierci... Powracający z krucjaty rycerz trafia do kraju, opanowanego przez zarazę. Jego religijność jest nieszczególna, ale wątpienie jest jego siłą,  facet nie potrafi ustać w szukaniu prawdy. Obrazy zniszczenia i fanatyzmu religijnego (wiedźma! spalić ją!) są łagodzone przez obrazy radości życia i postawę innych postaci, np. zaradnego giermka, który nie ma problemów decyzyjnych i wydaje się dużo szczęśliwszy, podchodząc do ostatecznych tematów w mało refleksyjny sposób. Śmierć - w gustownym czarnym wdzianku - nie podaje rozwiązań, a wygrać z nią (nawet w szachy) nie sposób.</p>
<p>Podobało mi się, ale brakuje mi umiejętności i głębi emocjonalnej do jakiejś porządnej recenzji... Film jest również ważny ze względu na wpływ, jaki wywarł na kulturę - cytaty spotykamy często i gęsto. Woody'ego Allen, Monty Python i różne takie, poważniejsze również.</p>
<p>Po napisaniu powyższego sprawdziłem, co Wielki <a href="http://rogerebert.suntimes.com/apps/pbcs.dll/article?AID=/20000416/REVIEWS08/401010358/1023" target="_blank">Roger Ebert</a> ma do powiedzenia o tym filmie. Lepiej się zna na temacie i pisze ładniej, polecam się zapoznać.</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Trochę opowiadań, wszystko SF]]></title>
<link>http://bgolda.wordpress.com/?p=439</link>
<pubDate>Tue, 10 Jun 2008 16:53:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>bg</dc:creator>
<guid>http://bgolda.wordpress.com/?p=439</guid>
<description><![CDATA[Opowiadania w angielskich wersjach audio:

Harry Harrison, &#8220;Misplaced Battleship&#8221; (mp3 -]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://bgolda.files.wordpress.com/2008/06/paintrose.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-440" style="float:left;margin:10px 20px;" src="http://bgolda.wordpress.com/files/2008/06/paintrose.jpg?w=222" alt="" width="222" height="300" /></a>Opowiadania w angielskich wersjach audio:</p>
<ul>
<li><a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Harry_Harrison" target="_blank">Harry Harrison</a>, "Misplaced Battleship" (<a href="http://librivox.org/short-science-fiction-collection-vol-004/" target="_blank">mp3</a> - kolekcja Librivox) - dobra próbka twórczości jednego z moich ulubionych autorów sf - jego seria o "Stalowym Szczurze" to świetna rozrywka, czyta się dobrze - bardzo zabawne, niewymagające intelektualnie... Bohater ma tzw. Mnóstwo Zabawnych Perypetii, przeważnie związanych z zapobieganiem kosmicznym przestępstwom. Pulp fiction, oczywiście, ale w swojej klasie piękna i relaksująca lektura. "Misplaced Battleship" to opowiadanie, które po rozwinięciu jest pierwszą książką ze wspomnianej serii. Jest jakiś problem z prawami autorskimi, oficjalna strona autora <a href="http://harryharrison.wordpress.com/2008/02/25/short-story-audio-readings/" target="_blank">twierdzi</a>, że nie jest ono public domain, ale zarówno Project Gutenberg, jak i Librivox nie zdejmują tekstu ani mp3 - podejrzewam, że są wrażliwi na ewentualne procesy, więc może tekst jest jednak darmowy.</li>
</ul>
<ul>
<li>Harry Harrison, "The Toy Shop" oraz "The Repairman" (<a href="http://librivox.org/short-science-fiction-collection-vol-001-by-various/" target="_blank">mp3</a> - kolekcja Librivox, drugie opowiadanie też dostępne <a href="http://www.sffaudio.com/?p=1417" target="_blank">tu</a>) - dwa krótkie dziełka, polecam. Pierwsze o tajemniczym wynalazku, drugie w typowym dla autora stylu "śmiałek na obcej planecie, kupa zabawy".</li>
</ul>
<ul>
<li>Stephen A. Kallis, "The Untouchable" (<a href="http://librivox.org/short-science-fiction-collection-vol-005/" target="_blank">mp3</a> - kolekcja Librivox) - opowiadanie o niezwykłym narzędziu,  którego autor nie przewidział pewnej sytuacji, bardzo przyjemne...</li>
</ul>
<p>Oryginalne teksty dla chętnych dostępne na stronach <a href="http://www.gutenberg.org/browse/authors/h#a25395" target="_blank">Project Gutenberg</a>.</p>
<p>Ilustracja: Sir John Tenniel, "Painting the Rose Bushes" (źródło: <a href="http://victorian.lang.nagoya-u.ac.jp/victorianweb/art/illustration/tenniel/alice/8.1.html" target="_blank">The Victorian Web</a>)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Mechanik / El Maquinista (2004)]]></title>
<link>http://bgolda.wordpress.com/?p=435</link>
<pubDate>Thu, 05 Jun 2008 18:19:15 +0000</pubDate>
<dc:creator>bg</dc:creator>
<guid>http://bgolda.wordpress.com/?p=435</guid>
<description><![CDATA[Większość motywów, występujących w tym filmie już znamy, ale mieszanka wyszła bardzo dobra. ]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://bgolda.files.wordpress.com/2008/06/mach.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-436" style="float:left;margin:20px 10px;" src="http://bgolda.wordpress.com/files/2008/06/mach.jpg?w=150" alt="" width="150" height="200" /></a>Większość motywów, występujących w tym filmie już znamy, ale mieszanka wyszła bardzo dobra. Oglądałem z przyjemnością, a po zakończeniu przejrzałem jeszcze raz kilka fragmentów.</p>
<p>Jakiego typu to film? Jeśli widzieliście: "Memento", "Drabinę Jakubową", "Fight Club", "Pająka" Cronenberga i ewentualnie "Zagubioną autostradę", to macie chyba właściwy zestaw. Historia choroby psychicznej (?) tytułowego mechanika została pocięta na fragmenty, które wydają się łączyć w sensowną całość, ale sposób opowiadania sprowadza nas kilka razy "na manowce"; rzeczywistość miesza się z halucynacją, pewne zdarzenia z przeszłości bohater "nadpisuje" stworzoną przez siebie fikcją. Rozwiązania są według mnie tylko dwa, jedno bezpośrednio pokazane, drugie chyba zasugerowane końcową sceną (prawie cytat z Lyncha).</p>
<p>Kojarzy mi się jeszcze krótkie opowiadanie Jacka Piekary "Piekło".</p>
<p>Ciekawa symbolika, doskonałe zdjęcia. Film jest anglojęzyczny, ale faktycznie to produkcja hiszpańska. Nieźle. Ładne "lokacje". Dobre aktorstwo.</p>
<p>No właśnie, Christian Bale.</p>
<p>Facet do zdjęć się ZAGŁODZIŁ. Wygląda jak postać ze zdjęć, przedstawiających obozy zagłady albo obszary, ogarnięte klęską głodu. Potworne wrażenie, dodatkowo niepewność - czy było warto? Bale ze swojego wychudzonego ciała robi niesamowite narzędzie aktorskie, ale uczucia mam mieszane. Pasuje to do roli człowieka, dręczonego bezsennością i poczuciem winy. Po zakończeniu zdjęć Bale przytył i przypakował (do zdjęć w nowym "Batmanie"). Plastyczny aktor, skłonny do poświęceń. Mam nadzieję, że nie żałuje bycia przez jakiś czas szkieletem. Oczywiście, jego forma jest tylko uzupełnieniem dobrej gry - jego przedstawienie psychiki głównego bohatera jest super ważne dla atrakcyjności filmu.</p>
<p>Polecam bardzo, można było w scenariuszu pozostawić trochę niedopowiedzeń, ale film dobry.</p>
<p>Podobno dużo inspiracji Dostojewskim, nie wiem, słabo znam :)</p>
<ul>
<li>Filmweb - <a href="http://mechanik.filmweb.pl/" target="_blank">strona filmu </a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Trochę opowiadań, jeszcze raz]]></title>
<link>http://bgolda.wordpress.com/?p=432</link>
<pubDate>Sat, 31 May 2008 10:39:44 +0000</pubDate>
<dc:creator>bg</dc:creator>
<guid>http://bgolda.wordpress.com/?p=432</guid>
<description><![CDATA[Niedużo ostatnio &#8220;słuchałem książek&#8221;, tylko kilka opowiadań, język English.

Arth]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://bgolda.wordpress.com/files/2008/05/hokusai_waterfall.jpg"><img class="alignleft alignnone size-medium wp-image-433" style="float:left;margin:20px;" src="http://bgolda.wordpress.com/files/2008/05/hokusai_waterfall.jpg?w=201" alt="Hokusai, &#34;The Waterfall&#34;" width="201" height="300" /></a>Niedużo ostatnio "słuchałem książek", tylko kilka opowiadań, język English.</p>
<ul>
<li>Arthur C. Clark, "9 Billion Names Of God" - sf, raczej w stylu retro. Z wątkiem mistycznym i nieco irytującym elementem morału z serii "ci naukowcy to kiedyś wszystko wysadzą w powietrze". Nie jest złe, ale nie przebierałem nogami z zachwytu.</li>
</ul>
<ul>
<li>O. Henry, "After Twenty Years" (<a href="http://librivox.org/short-story-collection-006/" target="_blank">link</a>) - całkiem porządnie napisane, ale krótkie (mp3 trwa siedem minut) i raczej proste w pomyśle. Że tak określę, "lajtowy utwór". Nie będę fanem tego autora, chociaż zakończenia ma ciekawe (<em>a story with a twist</em>).</li>
</ul>
<ul>
<li>Platon, "Ion"  (<a href="http://librivox.org/ion-by-plato/" target="_blank">link</a>) - utwór z "Dialogów", ciekawe przemyślenia; popiszę trochę, uwaga, będzie grafomaństwo.</li>
</ul>
<p style="padding-left:30px;">Sokrates rozgranicza sztukę (to powinien wpisać jakieś słowo po grecku) od inspiracji (tu mogłoby być inne słowo po grecku, ale ani ja, ani 99% czytelników nie zna greki). Jak twierdzi, znajomość sztuki (pojęcie to jest dla niego bliskie "rzemiosłu") jest działalnością czysto intelektualną i zasadniczo różni się od inspiracji - czyli rodzaju natchnienia, stanu bliskiego szaleństwu, kiedy artysta kontaktuje się z bogami (whatever) i tworzy lub interpretuje. Artyście (przykładem jest Ion, profesjonalny interpretator Homera) oczywiście należy się szacunek i laury, ale  nie będzie on autorytetem w sprawach sztuki, jeśli jego główną domeną jest inspiracja, a nie sama sztuka. Coś takiego zrozumiałem, może niekoniecznie poprawnie...</p>
<p style="padding-left:30px;">Pan S. zwraca też uwagę, że gigantycznym błędem jest ograniczenie się w znajomości sztuki do "najlepszych" dzieł i utworów. Sztuka jest pewną ideą, żeby ją zrozumieć należy poznać jej różne przejawy (w domyśle - również utwory nieudane). Omawiamy cechy dzieła, przejawy boskości, a nie "pracę autora X". Ograniczanie się do wycinka gatunku i wąska specjalizacja zupełnie nie jest dobrym rozwiązaniem.</p>
<p style="padding-left:30px;">Widać w tym "opowiadaniu" lekki brak szacunku dla zawodu aktorsta (np. Sokrates dziwi się, czemu normalny człowiek miałby wybuchać płaczem przed innymi ludźmi, jeśli nic go nie boli), ale Ion jest zbyt pewny siebie i za bardzo nastawiony na zysk i sławę, a nie na sztukę - zasługuje więc na to, żeby go nieco przycisnąć i intelektualnie sponiewierać...</p>
<p style="padding-left:30px;">W przypisach do tekstu ktoś poleca zapoznanie się z teoriami Platona dotyczącymi rzeczywistości, "form" i sztuki, żeby lepiej zrozumieć o co się właściwie pluje Sokrates. Może warto. Dla ciekawych - teksty angielskich tłumaczenia Platona na stronach <a href="http://classics.mit.edu/Browse/index-Plato.html" target="_blank">MIT Internet Classics Archive</a> (jest tam też dużo innych ciekawych rzeczy, jeśli ktoś dysponuje nadmiarem czasu).</p>
<ul>
<li>Eva M. Tappan, "Heroes of the Middle Ages" (fragmenty) (<a href="http://librivox.org/heroes-of-the-middle-ages-by-eva-march-tappan/" target="_blank">link</a>); niezbyt dobre, proste, krótkie teksty, rodzaje opracowań zdarzeń historycznych i mitologicznych (niezbyt od siebie odgraniczonych - wiecie, Herakles, Beowulf, Marco Polo i inni bohaterowie), groch z kapustą pomyślany dla młodzieży jako punkt wyjścia do zaintersowania się historią i literaturą. Szlachetny zamiar, ale niezbyt mnie to zainteresowało.</li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Trochę opowiadań]]></title>
<link>http://bgolda.wordpress.com/?p=431</link>
<pubDate>Tue, 13 May 2008 19:24:09 +0000</pubDate>
<dc:creator>bg</dc:creator>
<guid>http://bgolda.wordpress.com/?p=431</guid>
<description><![CDATA[Czego ostatnio słuchałem z książek audio w języku English.

Philip K. Dick, &#8220;We Can Remem]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Czego ostatnio słuchałem z książek audio w języku English.</p>
<ul>
<li>Philip K. Dick, "We Can Remember It for You, Wholesale" (1966) - wspaniałe, jak zawsze (bo znałem wcześniej). Dość ekscentyczny film "Total Recall" był  niezwykle rozwinięty w stosunku do opowiadania (w sumie, świetnie dopasowany do szaleńczo - tandentego klimatu utworu), ale pozbawiony genialnej końcówki, "zawijającej" fabułę w typowy dla autora sposób</li>
<li>Rudyard Kipling, "Mark of the Beast" - 30 minut eleganckiej prozy w egzotycznych klimatach Indii; piękny styl Kiplinga, uwielbiam go. Dobra librivoxowa interpretacja - dostępne na <a href="http://librivox.org/horror_story_collection_001/" target="_blank">Librivox</a></li>
<li>H. P. Lovecraft, "Crawling Chaos" - jak to się mówi, "utrzymane w konwencji koszmaru sennego",  fantazyjne bzdety ;) w ładnej oprawie i interpretacji. Dostępne na <a href="http://librivox.org/horror-story-collection-003/" target="_blank">Librivox</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[I Am Legend (2007)]]></title>
<link>http://bgolda.wordpress.com/?p=428</link>
<pubDate>Sat, 26 Apr 2008 18:15:46 +0000</pubDate>
<dc:creator>bg</dc:creator>
<guid>http://bgolda.wordpress.com/?p=428</guid>
<description><![CDATA[Dobry film. Co mi się podobało? Emocjonalna gra Willa Smitha. To jest dobry aktor, potrafi]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:left;"><img class="alignleft" style="float:left;margin:10px 20px;" src="http://bgolda.files.wordpress.com/2008/04/ial.jpg" alt="" />Dobry film. Co mi się podobało? Emocjonalna gra Willa Smitha. To jest dobry aktor, potrafi i wzruszać i biegać z karabinem. Jest czymś więcej, niż idealnym everymanem, spełnia twardo obowiązki dla rodziny, kraju i w końcu dla całej ludzkości, poważnie uszczuplonej przez strasznego wirusa. Opuszczone wskutek zarazy miasto nie było dla mnie - jako dla nieszczególnie uspołecznionego obywatela  - jakimś szokiem, bohater wydawał się momentami nieźle bawić. Z wyjątkiem momentów, kiedy wyraźnie zaczynał pogrążać się w potworną samotność. Przypomniał mi się Robinson Crusoe, tylko tu zamiast tambylca Piętaszka towarzyszy mu wierny pies. Bardzo podobała mi się  pokazana w filmie relacja między bohaterem i psem, sposób w jaki człowiek i zwierzę mogą darzyć się uczuciem, świetnie się rozumieć i cierpieć, gdy cierpi druga strona.</p>
<p style="text-align:left;">
<p>Co się nie podobało? Jakieś takie wtręty niby-moralizujące, które moje przewrażliwienie odebrało jako przejawy "amerykańskiego fundamentalizmu". Naukowcy, odkrywający lek, który okazuje się przekleństwem. Dość popularne w filmach, ale to motyw nieładnie i niepotrzebnie osłabiający zaufanie ludzi do nauki. Główny bohater ratuje ludzkość, ale ginie - pozbawiony wiary w osiedle ocalonych, schowane gdzieś w górach. Bohaterka wraz z dzieckiem, natchnieni wiarą idą ku osiedlu, by budować wspaniałą przyszłość.</p>
<p>Generalnie - polecam. Skłaniam się ku opinii, że jest to film Ładny i Wzruszający. Wady tak nieduże, że warto obejrzeć i się samemu przekonać. I przede wszystkim - obejrzeć   "Children of Man", żeby mieć porównanie. Tematyka bliska, a różnice w wykonaniu znaczące.</p>
<ul>
<li><a href="http://www.imdb.com/title/tt0480249/" target="_blank"> IMDB (ang.): "I Am Legend"</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Harry Potter and The Order of the Phoenix (2007)]]></title>
<link>http://bgolda.wordpress.com/?p=426</link>
<pubDate>Sat, 26 Apr 2008 17:50:24 +0000</pubDate>
<dc:creator>bg</dc:creator>
<guid>http://bgolda.wordpress.com/?p=426</guid>
<description><![CDATA[Jestem fanem książki (szczególnie ostatniej części) i będę oglądał adaptacje, a jak się ni]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-427" style="float:left;margin:20px 10px;" src="http://bgolda.wordpress.com/files/2008/04/hp5.jpg" alt="" width="220" height="326" />Jestem fanem książki (szczególnie ostatniej części) i będę oglądał adaptacje, a jak się nie podoba to spadajcie. To jest dobre, dobrze nakręcone, dobrze spędziłem na tym czas i tej wersji będę się trzymał.</p>
<p>Film jest dużo bardziej mroczny niż poprzednie, plastycznie elegancki i obecne są ważniejsze wątki z piątej części serii. Wydawał mi się znacząco lepszy od poprzednich, ale może to już efekt indoktrynacji marketingowej. Już pierwsza scena wyraźnie odstaje od poprzednich filmów, bardziej przypominając mi atmosferę książki, niż filmów a la familijny Disney o zwierzątkach albo Nieznośnych Urwisach. Z tą częścią nastąpił spory skok jakości. Momentami, film jest po prostu wspaniały.</p>
<p>Alan Rickman jako Snape będzie później dość kluczową postacią (już prawie płaczę na samą myśl), przydałoby się więcej scen z jego udziałem, chociaż udaje mu się błysnąć kilka razy. I pojawia się wspaniała Helena Bonham Carter w idealnej dla siebie roli Bellatrix Lestrange. Aktorka, która zgrała Dolores Umbridge też jest świetna, pokazując postać z poważnymi odchyłami na punkcie władzy i porządku. Nie wycięto postaci Kreachera, która będzie bardzo ważna (aach... wyjątkowo wzruszająca i świetnie zaplanowana historia) w ostatniej części. Ma być ona (ostatnia część, a nie postać Kreachera) podzielona na dwa filmy, z powodu dużej ilości materiału  i oczekiwanych zysków (co dwa bilety to nie jeden).</p>
<p>Be aware, you scum - mudblood filth   and blood-traitors... Death will reap  his harvest...  and you will feel the power of the Dark Lord ascending...</p>
<p>Uups... Sorry, poniosło mnie.</p>
<ul>
<li> <a href="http://www.imdb.com/title/tt0373889/" target="_blank">IMDB (ang.): "Harry Potter and the Order of the Phoenix"</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zakładnik / Collateral (2004)]]></title>
<link>http://bgolda.wordpress.com/?p=424</link>
<pubDate>Sat, 26 Apr 2008 16:47:26 +0000</pubDate>
<dc:creator>bg</dc:creator>
<guid>http://bgolda.wordpress.com/?p=424</guid>
<description><![CDATA[Ładnie zrobiony film o zabójcy (Tom Cruise z siwym łbem), który biega po mieście zabijając]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:left;"><a href="http://bgolda.files.wordpress.com/2008/04/c.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-425" style="float:left;margin:20px 10px;" src="http://bgolda.wordpress.com/files/2008/04/c.jpg" alt="" width="134" height="193" /></a>Ładnie zrobiony film o zabójcy (Tom Cruise z siwym łbem), który biega po mieście zabijając sobie dla mafii różne osoby. Reżyserował Michael Mann, który kiedyś nakręcił doskonałe "Heat". Policjanci jak zwykle nic nie robią albo są zabijani. Przypadkowy taksówkarz (Jamie Foxx) zostaje wciągnięty w grę zabójcy, co poszerza jego wiedzę o życiu i daje mu więcej pewności siebie. Można powiedzieć, że uczy się od niego ważnych rzeczy, nie pochwalając metod ich aplikowania. W zamian nie otrzymuje oczywiście gwarancji, że następnego dnia się obudzi. Postać zabójcy jest ciekawa i Nasz Ulubiony Scjentolog raz jeszcze się sprawdza w aktorstwie. Zły bohater (Vincent - lubię to imię) uzasadnia swoje działania, powołując się na marność nad marnościami i szeroko uzasadniając swoją postawę. Subtelnie zasygnalizowano, że jest ateistą (= zły i amoralny), a bohater nie jest (= dobry). Amerykanie prawdopodobnie zasłabliby bez takiego motywu - w obawie, że przesłanie zabójcy znowu skłoniłoby kogoś do biegania z bronią. Zresztą, nie wiem.</p>
<p>W sumie, bardzo dobrze zrobiona sensacja, z której niewiele wynika, ale ładnie się ogląda. Dostała niezłe recenzje, pojawiają się określenia, że to "film noir", chyba słuszne. Morał z filmu to "chwytaj dzień i dzwoń do dziewczyny" - bardzo rozsądny. Zdjęcia mroczne i eleganckie, całość dzieje się w nocy, by z nastaniem świtu dać wszystkim nadzieję i pozostawić siwego zabójcę losowi, na jaki zapracował.</p>
<ul>
<li><a href="http://www.imdb.com/title/tt0369339/" target="_blank"> IMDB (ang.) - "Collateral"</a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[The Punisher (2004)]]></title>
<link>http://bgolda.wordpress.com/?p=422</link>
<pubDate>Sat, 26 Apr 2008 16:19:57 +0000</pubDate>
<dc:creator>bg</dc:creator>
<guid>http://bgolda.wordpress.com/?p=422</guid>
<description><![CDATA[Lubię adaptacje komiksów, nawet jeśli nie są najwyższych lotów. Ten nie był, ale dawa]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://bgolda.files.wordpress.com/2008/04/p.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-423" style="float:left;margin:10px 20px;" src="http://bgolda.wordpress.com/files/2008/04/p.jpg" alt="" width="94" height="140" /></a>Lubię adaptacje komiksów, nawet jeśli nie są najwyższych lotów. Ten nie był, ale dawał się spokojnie obejrzeć (odrobina rumu bardzo pomogła). Zrobiony  w stylu niewybrednego kina dla młodzieży z wczesnych lat 90-tych. Nie to, żebym uważał współczesne niewybredne kino dla młodzieży za lepsze. Zajrzałem na IMDB, widzowie się nawet momentami zachwycali i dawali szokująco wysokie oceny. Główny bohater  dobrze wygląda (lekko niedogolony i ma takie coś w brodzie - wiecie o czym mówię) i   się stara grać, często mu się udaje. Film jest  krwawy i generalnie co chwila coś wybucha albo strzelają.</p>
<p>Kilka rzeczy się udało w tym filmie - nieco udanych scen akcji, czasem typowo komiksowe ujęcia bohatera a la Batman i motyw zemsty, która - jak wiadomo - najlepiej smakuje na zimno. Z jakiegoś powodu ogólne wrażenie jest momentami nieco... hm... telewizyjne. Coś nieprzekonującego w zdjęciach, czy może reżyserii. I dlatego filmowi daleko do arcydzieła.</p>
<p>Zły bohater (ten najbardziej zły - wiecie, ten co mu  na końcu Dobry Gość wbija coś w czaszkę, wrzuca na zaostrzoną rurę albo spycha z wieżowca)  jest zagrany przez Travoltę. Facet nieco przytył, a jakość jego aktorstwa jakoś mnie nie zachwyciła. Ale nie jest bardzo źle. Pojawiają się też jakieś dziwne postacie sąsiadów Punishera, niemal na pewno wprowadzone, żeby fani komiksu mogli bronić zgodności filmu z serią (co nie jest jednak ostatecznym wyznacznikiem jakości).</p>
<p>Fabuła nie jest denna, jak to często bywa - ostateczna zemsta Punishera jest bardziej  psychologiczna, niż związana z użyciem broni palnej. Zwraca negatywne postacie przeciwko sobie, niszcząc kruche podstawy ich Marnej Egzystencji. Po drodze oczywiście jest bardzo brutalnie, komiksowo i obrzydliwie.</p>
<p>Była kiedyś jeszcze jedna adaptacja komiksu, chyba z Dolphem Lundgrenem. Widziałem, ale została słusznie zepchnięta do podświadomości i nic z niej nie pamiętam.</p>
<ul>
<li><a href="http://www.imdb.com/title/tt0369339/" target="_blank">IMDB (ang.) - "The Punisher" </a></li>
</ul>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Librivox - Story Collections]]></title>
<link>http://bgolda.wordpress.com/?p=421</link>
<pubDate>Mon, 07 Apr 2008 20:47:32 +0000</pubDate>
<dc:creator>bg</dc:creator>
<guid>http://bgolda.wordpress.com/?p=421</guid>
<description><![CDATA[Ponieważ czas to pieniądz, a krótkich opowiadań można wchłonąć więcej, niż długich p]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p>Ponieważ czas to pieniądz, a krótkich opowiadań można wchłonąć więcej, niż długich powieści, <a href="http://librivox.org/newcatalog/search.php?title=collection&#38;author=&#38;status=all&#38;action=Search" target="_blank">librivoxowe kolekcje angielskich opowiadań</a> w wersjach mp3 to dobry pomysł. Obecnie mamy tam już kilkadziesiąt części, każda część to kilkanaście plików (od kilku minut do około godziny) - do wyboru:</p>
<ul>
<li>Ghost Story Collections, Horror Story Collections, Mystery Story Collections - stąd słuchałem sporo Lovecrafta, trochę dobrych staroci w rodzaju Conan-Doyle'a, ale też można znaleźć  bardziej "mainstreamowych" autorów - Dickens, Kipling, Woolf, mnóstwo tego...</li>
<li>Short Story Collections - klasyka i dziełka mniej znane, warto zajrzeć</li>
<li>Favourite Chapters Collections - można się zapoznać z ulubionymi przez lektorów rozdziałami książek i być może zainteresować się pełnym tekstem</li>
<li>Nonfiction Collection - okazja do zapoznania się z krótkimi utworami o tematyce historycznej, satyrą społeczną, filozofią, medycyną (raczej XIX-wieczną), wybitnym dziennikarstwem, religią -  oraz innymi tekstami, w zależności od zainteresowań i nastroju...</li>
<li>Insomnia Collection - dość zabawna koncepcja antologii najnudniejszych możliwych utworów, w tym przepisy pocztowe, jakieś opisy roślin, trochę mistyki, zagadnienia związane ze zbrojonym betonem, pierwsze tysiąc cyfr liczby pi... sen gwarantowany!</li>
<li>Kilka serii związanych z poezją - dla zaawansowanych (dla mnie za trudne)</li>
</ul>
<p>Jest tego mnóstwo, tylko wybierać. Ja wydłubuję krótkie, pojedyncze utwory i delektuję się nimi na spacerze z psem :)</p>
]]></content:encoded>
</item>
<item>
<title><![CDATA[P. K. Dick: "Paycheck"]]></title>
<link>http://bgolda.wordpress.com/?p=418</link>
<pubDate>Sun, 06 Apr 2008 19:41:47 +0000</pubDate>
<dc:creator>bg</dc:creator>
<guid>http://bgolda.wordpress.com/?p=418</guid>
<description><![CDATA[Przypomniałem sobie to niezłe opowiadanie. W dalszym ciągu jest niezłe. Film, który nakręcił]]></description>
<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://bgolda.wordpress.com/files/2008/04/pc.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-419" style="float:left;margin:20px 10px;" src="http://bgolda.wordpress.com/files/2008/04/pc.jpg" alt="" width="100" height="151" /></a>Przypomniałem sobie to niezłe opowiadanie. W dalszym ciągu jest niezłe. Film, który nakręcił John Woo da się oglądać, wprowadza kilka dodatkowych wątków (więcej biegania i wybuchów oraz cała romantyczność z przemiłą Umą Thurman) i nie przypominam sobie umieszczenia w nim elementów "antyutopijnych" (firma, szykująca się do wojny z totalitaryzmem) - może były?</p>
<p>Mamy tu jeden z tematów, które autor bardzo szczęśliwie eksploatował - "zapętlanie się" czasu i  wpływanie na przyszłość. Kilka zwyczajnych przedmiotów, które bohater zachowuje po dziwnym zleceniu, ratuje mu życie. Jeden z wielu utworów Dicka, które opierają się na jednym, chociaż oryginalnym i  <em>mind bending</em> pomyśle. Dobre science-fiction. Wątpliwa może jest motywacja oraz metody działania bohatera w końcowych scenach, ale nie oszukujmy się - to literatura rozrywkowa, a autor wolał zajmować się fabułą, niż psychologią postaci.</p>
<p>Język angielski Dicka jest przeze mnie dość dobrze przyswajalny, średnio zaawansowane słownictwo, najwyżej kilka nieznanych słów. I bardzo dobrze. Zresztą, u niego najważniejszy jest  pomysł. Jeśli jest dobry to bez problemu mogę wybaczyć różne ewentualne usterki, czy momentami zbyt prosty styl.</p>
]]></content:encoded>
</item>

</channel>
</rss>
